wtorek, 24 czerwca 2014

Imagin Harry

Obudziłaś się z wielkim bólem głowy i spuchniętymi oczami. Wstałaś niechętnie kierując się do łazienki. Wykonałaś tam potrzebne czynności i wyszłaś. Podeszłaś do szafy i ubrałaś to:KLIK. Usiadłaś przed toaletką i nałożyłaś na twarz lekki makijaż. Włosy upięłaś w niedbałego kucyka. Poszłaś na dół do stołówki i usiadłaś obok Emilii i Eryka.
-Cześć.-powiedziałam niechętnie na co moja BFF zareagowała śmiechem.
-Hej. Co ty taka jakaś dziwna jesteś?-zapytał Eryk.
-Nie nic, po prostu źle się czuję.-skłamałam.
Nic nie odpowiedzieli. Po zjedzonym posiłku ruszyłam na górę. Po drodze wpadłam na Niall'a. 
-TI. Chcę Ci to wytłumaczyć!-powiedział.
-Co? Co ty chcesz wytłumaczyć? To że kłóciłeś się o mnie z Harrym? To że przez "przypadek" Cię pocałowałam? Za to że...-nie dokończyłam ponieważ Niall się wtrącił
- Daj spokój TI. Chodzi o to że ja Cię Kocham. Nie rozumiesz! oN CIĘ WYKORZYSTAŁ. Zresztą jak każdą inną!OGARNIJ SIĘ!-krzyknął i odszedł.
Momentalnie   w moich oczach pojawiły się łzy które spływały znacząc mokrą ścieżkę na moich policzkach.
Pobiegłam do pokoju i padłam na łóżko. Zaczęłam płakać. Może ja go kocham? Może się w nim zakochałam?.


_____
Po paru godzinach do mojego pokoju zapukał Niall. Wszedł. Zauważył mnie w tym stanie i co teraz? Pomyśli że mi zależy. NIE! Mi nie zależy.
-TI. Przepraszam. Dlaczego płaczesz?-spytał mnie blondyn
-Nie płaczę. Zdaje Ci się! Po co tu przyszedłeś?-zapytałam wnerwiona.
-Chcę pogadać.
-O czym? Niall my nie mamy o czym rozmawiać.-powiedziałam
-Mam dla ciebie prezent.-wyciągnął dwa pudełka zza pleców.
1 pudełko buty:KLIK.
2 pudełko otworzę jutro. 
CDN :3

niedziela, 15 czerwca 2014

Imagin cz3

Obudziłaś się o 11:00. Wstałaś. Kierując się do łazienki przypominałaś sobie wczorajszą noc. Weszłaś pod prysznic wcześniej ściągając bieliznę. Odkręciłaś korek z gorącą wodą i oparłaś się o ścianę. Zamknęłaś oczy i oddałąś się chwili. Po 15 minutowym orzeźwieniu wyszłaś z łazienki owinęta w ręcznik. Weszłaś do pokoju KOGOŚ. Siedział w fotelu. Ubrany na czarno. jego loczki opadały na jego czoło. Podniósł się i podszedł do ciebie.
- TI. Ubierz się i idź. To co się wczoraj się stało nic nie znaczyło. Byłem pijany. Przepraszam.
W moim ciele zrobiło się gorąco. Łzy napłynęły do moich oczu..
Podeszłam do łóżka i ubrałam wczorajsze ciuchy i wyszłam. Gdy byłam w pokoju Eryk i Emila jeszcze spali. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam zestaw na dziś. Wyglądał on tak:KLIK. Było ciepło. Gdy byłaś gotowa wyszłaś z pokoju spotykając swojego 'idola'. Ominęłaś go i zbiegłaś schodami na dół przeciskając się przez ogromny tłum fanek. Poszłaś pozwiedzać Londyn. Zaszłaś do Starbucksa po kawę. Poszłaś zwiedzać dalej. Zwiedzałaś bardzo długo. Wkońcu zakręciło ci  się w głowie. Przysiadłaś na ławce. Po 5 minutach wstałaś i poszłaś do knajpki. Zamówiłaś pierogi i czekałaś. Gdy ci je podano od razu zaczełaś je jeść.
Po skończonym posiłku wyszłaś z knajpki. I kierowałaś się w kierunku hotelu.Z dala zobaczyłaś że Harry kłóci się z Niallem. Podeszłaś bliżej i ukryłaś się za drzewem.
-Ona JEST moja!-krzyknął Harry
-NIE.Kazałeś jej wyść BO TA NOC DLA CB NIC NIE ZNACZYŁA!-Krzyknął blondynek
- Zamknijcie SIĘ!-Wyszłam zza drzewa. Patrzyli na mnie jak na idiotkę.-Kłócicie się o mnie! Po co? Nikogo z was nie wybiorę. A napewno nie Harry'ego. Po tym jak mnie skrzywdziłeś draniu, nie wybaczę Ci tego. w nocy powtarzałeś KOCHAM CIĘ Zostań moją dziewczyną! A teraz omijasz mnie na Kilometr. Dzisiaj rano płakałam. Nic dla Cb to nie znaczyło ale dla mnie tak. Ty nie musisz mnie kochać! TY nie musisz mnie szanowac. Dla ciebie jest tylko ważna Sława i KASA i nic więcej. Zobaczysz kiedyś Ci jej zabraknie. I wiesz co może naprawdę jestem Niall'a. Tego nie sprawdziłeś.- powiedziałam podchodząc do blondynka i całując jego policzek zaczęłam płakać. I odeszłam. Płakałam. Wróciłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko rycząc jak dzieciak. CDN.
-----------------.