Imagin cz3
Obudziłaś się o 11:00. Wstałaś. Kierując się do łazienki przypominałaś sobie wczorajszą noc. Weszłaś pod prysznic wcześniej ściągając bieliznę. Odkręciłaś korek z gorącą wodą i oparłaś się o ścianę. Zamknęłaś oczy i oddałąś się chwili. Po 15 minutowym orzeźwieniu wyszłaś z łazienki owinęta w ręcznik. Weszłaś do pokoju KOGOŚ. Siedział w fotelu. Ubrany na czarno. jego loczki opadały na jego czoło. Podniósł się i podszedł do ciebie.
- TI. Ubierz się i idź. To co się wczoraj się stało nic nie znaczyło. Byłem pijany. Przepraszam.
W moim ciele zrobiło się gorąco. Łzy napłynęły do moich oczu..
Podeszłam do łóżka i ubrałam wczorajsze ciuchy i wyszłam. Gdy byłam w pokoju Eryk i Emila jeszcze spali. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam zestaw na dziś. Wyglądał on tak:KLIK. Było ciepło. Gdy byłaś gotowa wyszłaś z pokoju spotykając swojego 'idola'. Ominęłaś go i zbiegłaś schodami na dół przeciskając się przez ogromny tłum fanek. Poszłaś pozwiedzać Londyn. Zaszłaś do Starbucksa po kawę. Poszłaś zwiedzać dalej. Zwiedzałaś bardzo długo. Wkońcu zakręciło ci się w głowie. Przysiadłaś na ławce. Po 5 minutach wstałaś i poszłaś do knajpki. Zamówiłaś pierogi i czekałaś. Gdy ci je podano od razu zaczełaś je jeść.
Po skończonym posiłku wyszłaś z knajpki. I kierowałaś się w kierunku hotelu.Z dala zobaczyłaś że Harry kłóci się z Niallem. Podeszłaś bliżej i ukryłaś się za drzewem.
-Ona JEST moja!-krzyknął Harry
-NIE.Kazałeś jej wyść BO TA NOC DLA CB NIC NIE ZNACZYŁA!-Krzyknął blondynek
- Zamknijcie SIĘ!-Wyszłam zza drzewa. Patrzyli na mnie jak na idiotkę.-Kłócicie się o mnie! Po co? Nikogo z was nie wybiorę. A napewno nie Harry'ego. Po tym jak mnie skrzywdziłeś draniu, nie wybaczę Ci tego. w nocy powtarzałeś KOCHAM CIĘ Zostań moją dziewczyną! A teraz omijasz mnie na Kilometr. Dzisiaj rano płakałam. Nic dla Cb to nie znaczyło ale dla mnie tak. Ty nie musisz mnie kochać! TY nie musisz mnie szanowac. Dla ciebie jest tylko ważna Sława i KASA i nic więcej. Zobaczysz kiedyś Ci jej zabraknie. I wiesz co może naprawdę jestem Niall'a. Tego nie sprawdziłeś.- powiedziałam podchodząc do blondynka i całując jego policzek zaczęłam płakać. I odeszłam. Płakałam. Wróciłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko rycząc jak dzieciak. CDN.
-----------------.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz